Poszła mama do przedszkola opowiedzieć dzieciom o swojej wielkiej pasji związanej z rolnictwem. W przygotowaniu prezentacji musiałam swoje komórki pobudzić do kreatywnej pracy w myśl zasady - żeby dzieciom się spodobało:) Moje wątpliwości skończyły się kiedy powiedziałam pierwsze zdanie. Skąd tyle ciekawości w tych małych szkrabach?! Patrzyły na mnie jak zaczarowane z otwartymi buziami słuchając o tradycyjnym rolnictwie i tym bardziej zmechanizowanym. Potem z dużą pasją stworzyły własne gospodarstwo rolne. Moje dziecko również bardzo dobrze odnalazło się w tematyce i słuchało z dużym zainteresowaniem. Wyszłam stamtąd zadowolona jak dziecko. BARDZO MIŁE DOŚWIADCZENIE.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz