Na pierwszą wizytę w góry z naszym dzieckiem wybraliśmy się do Karpacza. Pełni nadziei, nastrojeni pozytywnie prognozami pogody, zapakowaliśmy auto i ruszyliśmy w trasę. Niestety z naszym dojazdem prognozy się zmieniły. Śniegu starczyło zaledwie na półtora dnia. Mimo to postanowiliśmy dobrze się bawić. Jeździliśmy na sankach lepiliśmy duże ''kujki" z których powstał potem "bałan", spacerowaliśmy, chodziliśmy na place zabaw oraz socjalizowaliśmy nasze dziecko w restauracjach.
Dziecku w pamięć Karpacz zapadł bardzo wyraźnie, gdyż często lubi się do niego odwoływać w różnych swoich życiowych sytuacjach:)
Dialogi i monologi dziecka:
* Rozmowa w domu
Mama : Bartusiu gdzie chcesz jechać?
Bartek: Pojechać do "Kapacza"
* Coś się dzieje nie po myśli Bartka
Bartek: Mama nie, mama nie, mama idz
Mama : Ale gdzie mam iść?
Bartek : Do "Kapacza"!!
* Bartek zmontował sobie pociąg z wagonami i jeździ po kanapie
Bartek: Jadą sobie, jadą, do "Kapacza" jadą.
Dziecku w pamięć Karpacz zapadł bardzo wyraźnie, gdyż często lubi się do niego odwoływać w różnych swoich życiowych sytuacjach:)
Dialogi i monologi dziecka:
* Rozmowa w domu
Mama : Bartusiu gdzie chcesz jechać?
Bartek: Pojechać do "Kapacza"
* Coś się dzieje nie po myśli Bartka
Bartek: Mama nie, mama nie, mama idz
Mama : Ale gdzie mam iść?
Bartek : Do "Kapacza"!!
* Bartek zmontował sobie pociąg z wagonami i jeździ po kanapie
Bartek: Jadą sobie, jadą, do "Kapacza" jadą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz