Na dzień dzisiejszy preferencje są dosyć wyraźne.Wszelkie instrumenty muzyczne cieszą się wielkim zainteresowaniem, są w nas w użyciu od dawna, często od świtu do zmierzchu. Dodatkowo repertuar do śpiewania Bartek ma bardzo rozbudowany i potrafi się chłopak naprawdę wczuć w to co śpiewa. Kompletnie nie jest zainteresowany telewizorem i bajkami. Uwielbia natomiast słuchać piosenek. I tak sobie sam sobie śmiga po you tube wyszukując nowe piosenki zapamiętując przy tym coraz to nowe teksty. Nielubi czytania bajek, może jest jeszcze za mały, a może po prostu bardziej docenia większe zaangażowanie twórcze, czyli na przykład śpiewanie. Ale nie byle jakie śpiewanie. Np. śpiew taty nie do końca jest akceptowalny z racji tendencji do zmieniania tekstu - jak wiadomo dziecko przywiązuje się do tego co zna i nie lubi zmian:)
Blokada
niedziela, 24 maja 2015
Kim zostanie moje dziecko???
MUZYKIEM...............oczywiście że muzykiem:).
Na dzień dzisiejszy preferencje są dosyć wyraźne.Wszelkie instrumenty muzyczne cieszą się wielkim zainteresowaniem, są w nas w użyciu od dawna, często od świtu do zmierzchu. Dodatkowo repertuar do śpiewania Bartek ma bardzo rozbudowany i potrafi się chłopak naprawdę wczuć w to co śpiewa. Kompletnie nie jest zainteresowany telewizorem i bajkami. Uwielbia natomiast słuchać piosenek. I tak sobie sam sobie śmiga po you tube wyszukując nowe piosenki zapamiętując przy tym coraz to nowe teksty. Nielubi czytania bajek, może jest jeszcze za mały, a może po prostu bardziej docenia większe zaangażowanie twórcze, czyli na przykład śpiewanie. Ale nie byle jakie śpiewanie. Np. śpiew taty nie do końca jest akceptowalny z racji tendencji do zmieniania tekstu - jak wiadomo dziecko przywiązuje się do tego co zna i nie lubi zmian:)
Na dzień dzisiejszy preferencje są dosyć wyraźne.Wszelkie instrumenty muzyczne cieszą się wielkim zainteresowaniem, są w nas w użyciu od dawna, często od świtu do zmierzchu. Dodatkowo repertuar do śpiewania Bartek ma bardzo rozbudowany i potrafi się chłopak naprawdę wczuć w to co śpiewa. Kompletnie nie jest zainteresowany telewizorem i bajkami. Uwielbia natomiast słuchać piosenek. I tak sobie sam sobie śmiga po you tube wyszukując nowe piosenki zapamiętując przy tym coraz to nowe teksty. Nielubi czytania bajek, może jest jeszcze za mały, a może po prostu bardziej docenia większe zaangażowanie twórcze, czyli na przykład śpiewanie. Ale nie byle jakie śpiewanie. Np. śpiew taty nie do końca jest akceptowalny z racji tendencji do zmieniania tekstu - jak wiadomo dziecko przywiązuje się do tego co zna i nie lubi zmian:)
piątek, 8 maja 2015
MAJÓWKA
Korzystając z zaproszenia dziadków wybraliśmy się nad morze. Maluch składem wycieczki był zachwycony, w związku z czym, nawet nie do końca sprzyjająca pogoda nie zepsuła nam wyjazdu. Kąpaliśmy się w "dużej wannie", chodziliśmy na spacery, na plac zabaw oraz na bawialnie. Odwiedziliśmy również Indiańską Wioskę znajdującą się w pobliskiej miejscowości.
Bartek już całkiem dobrze nauczył się wyrażać swoją dezaprobatę w stosunku do niewygodnego dla niego zachowania, względem jego osoby. Kwituje ją następującym stwierdzeniem: Mama jest niefajna..., Tata jest niefajny..., Baba jest niefajna... w zależności od tego kto podpadnie. Jednocześnie podkreśla kto aktualnie jest FAJNY. Jak na 2,5 latka to chyba dobrze, że potrafi swoje aktualne uczucia i emocje nazwać i wyrazić w tak prosty sposób, a następnie za chwile powrócić do rzeczywistości jakby nigdy nic.
Bartek już całkiem dobrze nauczył się wyrażać swoją dezaprobatę w stosunku do niewygodnego dla niego zachowania, względem jego osoby. Kwituje ją następującym stwierdzeniem: Mama jest niefajna..., Tata jest niefajny..., Baba jest niefajna... w zależności od tego kto podpadnie. Jednocześnie podkreśla kto aktualnie jest FAJNY. Jak na 2,5 latka to chyba dobrze, że potrafi swoje aktualne uczucia i emocje nazwać i wyrazić w tak prosty sposób, a następnie za chwile powrócić do rzeczywistości jakby nigdy nic.
środa, 22 kwietnia 2015
Tatuś jest bohaterem
Bo ...:
- podrzuca dziecko pod sufit aż Matka musi zakrywać oczy
- zabiera dziecko na frytki
- uczy pływać i nurkować w wannie
- buja mocniej na huśtawce niż Mama
- ma skrzynkę z narzędziami
- zjeżdża z dzieckiem na dużej zjeżdżalni w aquaparku
- pozwala kąpać się w basenie nawet gdy temperatury nie sprzyjają
- nie karze tak często sprzątać
- ma piłkę do koszykówki
- buduje fajne rzeczy z klocków lego
- można mu skakać po głowie i dalej śpi
- szybko jeździ samochodem
- nie przywiązuje uwagi do szczegółów (nie wiem jak można dziecku w pampersie przemycić samochodzik - Tata wie)
- nie jest nadopiekuńczy (zdąży mu się nawet zapomnieć odebrać dziecka z przedszkola)
sobota, 18 kwietnia 2015
PROJEKT EUROPA
Jako rodzice pełnoprawnego przedszkolaka zostaliśmy zobowiązani do przygotowania razem z dzieckiem projektu do przedszkola. Temat prezentacji dotyczył zabytku oraz tradycyjnej potrawy w państwie europejskim. Przedsięwzięcie okazało się niełatwe, wymyślenie zabytku który można zrobić razem z 2 latkiem najwyraźniej nas przerosło:). Mówiąc krótko zostaliśmy wyrolowani - przez dziecko oczywiście. Mówiąc dosłownie Bartek tylko "RĘKĘ PRZYŁOŻYŁ" do projektu. I tak matka z ojcem po godzinach wieże tworzyli własnymi rękami. Nie można też zapominać o biednej babci która pół dnia knedle lepiła:). Nie przeszkodziło to jednak dziecku w dumnym prezentowaniu "swojego" tworu w przedszkolu. Na przyszłość liczymy na większe zaangażowanie synku!!!
sobota, 11 kwietnia 2015
Wiosenny spacer
Wkońcu pogoda się znacząco poprawiła i mogliśmy wybrać się na dłuższy spacer. Mały szalał na placu zabaw, Tata grał w kosza, a Mama łapała pierwsze słońce.
czwartek, 9 kwietnia 2015
Afrykarium
Przyszedł czas na długo odwlekaną wizytę we wrocławskim Afrykarium prezentującym ekosytemy wodne Czarnego lądu. Obiekt na miarę europejską zrobił na nas rodzicach ogromne wrażenie. Zachwyca rozmachem i wielkością. W 15 mln litrów wody żyją przeróżne gatunki. Zobaczyliśmy zaraz za szybą wielkiego hipopotama rozszarpującego siatkę zabezpieczeniową, powolne przytulające się manaty, energiczne pingwiny, wielkiego żółwia przepływającego nam nad głowami krokodyle, groźne mureny i wiele wiele innych. Zachwyceni zawartością wspaniałych basenów, musieliśmy zachować niezwykłą czujność bo nasz Mały Osobnik postanowił urządzić sobie swoisty bieg korytarzami Afrykarium, co rusz znikając nam za zakrętami. W ramach przerw nawet z zainteresowaniem oglądał podwodny świat.
Na koniec dziecko miało sobie wybrać ze sklepu z pamiątkami jakąś zwierzęcą maskotkę wybrało - jajko niespodziankę:)
Na koniec dziecko miało sobie wybrać ze sklepu z pamiątkami jakąś zwierzęcą maskotkę wybrało - jajko niespodziankę:)
środa, 8 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)