Blokada

piątek, 8 maja 2015

MAJÓWKA

Korzystając z zaproszenia dziadków wybraliśmy się nad morze. Maluch składem wycieczki był zachwycony, w związku z czym, nawet nie do końca sprzyjająca pogoda nie zepsuła nam wyjazdu. Kąpaliśmy się w "dużej wannie", chodziliśmy na spacery, na plac zabaw oraz na bawialnie. Odwiedziliśmy również Indiańską Wioskę znajdującą się w pobliskiej miejscowości.

Bartek już całkiem dobrze nauczył się wyrażać swoją dezaprobatę w stosunku do niewygodnego dla niego zachowania, względem jego osoby. Kwituje ją następującym stwierdzeniem: Mama jest niefajna..., Tata jest niefajny..., Baba jest niefajna... w zależności od tego kto podpadnie. Jednocześnie podkreśla kto aktualnie jest FAJNY. Jak na 2,5 latka to chyba dobrze, że potrafi swoje aktualne uczucia i emocje nazwać i wyrazić w tak prosty sposób, a następnie za chwile powrócić do rzeczywistości jakby nigdy nic.


środa, 22 kwietnia 2015

Tatuś jest bohaterem


Bo ...:

  • podrzuca dziecko pod sufit aż Matka musi zakrywać oczy
  • zabiera dziecko na frytki
  • uczy pływać i nurkować w wannie
  • buja mocniej na huśtawce niż Mama
  • ma skrzynkę z narzędziami
  • zjeżdża z dzieckiem na dużej zjeżdżalni w aquaparku
  • pozwala kąpać się w basenie nawet gdy temperatury nie sprzyjają
  • nie karze tak często sprzątać 
  • ma piłkę do koszykówki
  • buduje fajne rzeczy z klocków lego
  • można mu skakać po głowie i dalej śpi
  • szybko jeździ samochodem
  • nie przywiązuje uwagi do szczegółów (nie wiem jak można dziecku w pampersie przemycić samochodzik - Tata wie)
  • nie jest nadopiekuńczy (zdąży mu się nawet zapomnieć odebrać dziecka z przedszkola)


sobota, 18 kwietnia 2015

PROJEKT EUROPA


Jako rodzice pełnoprawnego przedszkolaka zostaliśmy zobowiązani do przygotowania razem z dzieckiem projektu do przedszkola. Temat prezentacji dotyczył zabytku oraz tradycyjnej potrawy w państwie europejskim. Przedsięwzięcie okazało się niełatwe,  wymyślenie zabytku który można zrobić razem z 2 latkiem najwyraźniej nas przerosło:).  Mówiąc krótko zostaliśmy wyrolowani - przez dziecko oczywiście. Mówiąc dosłownie Bartek tylko "RĘKĘ PRZYŁOŻYŁ" do projektu. I tak matka z ojcem po godzinach wieże tworzyli własnymi rękami. Nie można też zapominać o biednej babci która pół dnia knedle lepiła:). Nie przeszkodziło to jednak dziecku w dumnym prezentowaniu "swojego" tworu w przedszkolu. Na przyszłość liczymy na większe zaangażowanie synku!!!

projekt - Czechyprojekt - Czechyprojekt - Czechyprojekt - Czechy

sobota, 11 kwietnia 2015

Wiosenny spacer

Wkońcu pogoda się znacząco poprawiła i mogliśmy wybrać się na dłuższy spacer. Mały szalał na placu zabaw, Tata grał w kosza, a Mama łapała pierwsze słońce.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Afrykarium

Przyszedł czas na długo odwlekaną wizytę we wrocławskim Afrykarium prezentującym ekosytemy wodne Czarnego lądu. Obiekt na miarę europejską zrobił na nas rodzicach ogromne wrażenie. Zachwyca rozmachem i wielkością. W 15 mln litrów wody żyją przeróżne gatunki. Zobaczyliśmy zaraz za szybą wielkiego hipopotama rozszarpującego siatkę zabezpieczeniową, powolne przytulające się manaty, energiczne pingwiny, wielkiego żółwia przepływającego nam nad głowami  krokodyle, groźne mureny i wiele wiele innych. Zachwyceni zawartością wspaniałych basenów, musieliśmy zachować niezwykłą czujność bo nasz Mały Osobnik postanowił urządzić sobie swoisty bieg korytarzami Afrykarium, co rusz znikając nam za zakrętami. W ramach przerw nawet z zainteresowaniem oglądał podwodny świat.
Na koniec dziecko miało sobie wybrać ze sklepu z pamiątkami jakąś zwierzęcą maskotkę wybrało - jajko niespodziankę:)




piątek, 20 marca 2015

Obserwacja Montessori cz. 1


Na samą  myśl o wysłaniu dziecka do przedszkola przechodziły mnie dreszcze, pewnie za sprawą moich własnych doświadczeń przedszkolnych jaki i przerażających reportaży telewizyjnych. Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane jak tylko pojawiła się możliwość wysłania dziecka do przedszkola Montessori. Od razu wiedziałam że to dla nas. Męża nie trzeba było długo namawiać.  Założenia przedszkola w 100% odpowiadają naszym potrzebom związanym z zapewnieniem dziecku odpowiednich warunków do rozwoju. Okres adaptacyjny był trudny, trafiliśmy akurat w moment kiedy Mały był z nami bardzo związany i jeżeli ktokolwiek opuszczał nasze 3 osobowe grono zalewał się łzami. Po 2 miesiącach, z czego połowę przechorował, wszystko się zaczęło układać.
Co mogę powiedzieć o moich obserwacjach po pół roku uczęszczania do placówki?!
Nie mamy na razie żadnych problemów wychowawczych. Dziecko współpracuje w różnych dziedzinach. Miewa oczywiście gorsze dni. Słownictwo jakim dysponuje jest ogromne. Buduje piękne złożone zdania, bardzo często odmienia wyrazy, śpiewa piosenki, ma niesamowitą pamięć do wierszyków, potrafi swoje myśli przetworzyć na zdania, jak czego nie potrafi powiedzieć to próbuje i mówi po swojemu, nie ma żadnych blokad. Uwielbia rysować, od dawna poprawnie trzyma kredkę, rysuje zamknięte kółka. Lubi przelewać, przesypywać, układać. Sam sprząta, bardzo często robi to instynktownie, czasami próbuje się kimś wyręczyć:). Nauczył się sam jeść, pić, ubiera różne części garderoby. Czuje się częścią grupy przedszkolnej, dobrze się odnajduje wśród dzieci, aczkolwiek nie ma potrzeby bliższego kontaktu, często przybiera role obserwatora.