Korzystając z sobotniego popołudnia odbyliśmy z Maluchem długo wyczekiwaną wizytę w teatrze. Nie był to nasz pierwszy raz, tak wiec wiedziałam, że pomysł jest trafiony. Historia o małym krokodylku, który wykluł się z jaja i poszukiwał swojej mamy bardzo zainteresowała naszego synka. Całym sobą oglądał przedstawienie, komentując, uśmiechają się, klaszcząc a pod koniec badając wszystkie rekwizyty użyte podczas spektaklu. Przedstawienie jest skonstruowane tak aby skupić uwagę dzieci w wieku 1-3. Historia jest jasna, język prosty wzbogacony o dobrze dzieciom znane sygnały dźwiękowe (np. bam, hopsa itp.), rekwizyty kolorowe, a aktorzy mają serce do dzieci i doskonałą umiejętność nawiązywania z nimi kontaktu. Jeżeli ktoś twierdzi że roczne dziecko nie potrafi się na niczym skupi, radzę zabrać je do teatru - 25 min skupienia gwarantowane.
Niestety podaż nie odpowiada popytowi. W naszym mieście wystawiają tylko 4 przedstawienia. Nie wspominając już o fakcie że miejsc jest tak mało, że trzeba rezerwować z 2 miesięcznym wyprzedzeniem.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz