Bartek ostatnio nie lubi chodzić do przedszkola, a raczej rozstawać się z Tatą w szatni. Robi wielkie szoł pożegnalne rzucając się na podłogę i krzycząc wniebogłosy. No to pytam Panią Przedszkolankę czy coś się dzieje niedobrego, czy może ktoś mu dokucza... Przedszkolanka patrzy na mnie zdziwiona i odpowiada: Nie nikt mu nie dokucza, proszę się nie martwić To raczej Bartuś dokucza innym dzieciom. Hmm?!?!?!?( myślę sobie że niby mój grzeczny syn ?!)
Potem rozmawiamy sobie w samochodzie
Mama: Bartuś dlaczego płaczesz rano w przedszkolu jak Cię tata odprowadza?
Bartek: Nie lubię chodzić do przedszkola
Mama: A dlaczego nie lubisz?
Bartek: Bo mnie dzieci pukają i popychają.
Mama: A Ty dzieci popychasz??
Bartek Nieeeee!!!
I KOMU TU WIERZYĆ???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz